Koscierzyna.INFO (mobilna)
WIADOMOŚCI | POZDROWIENIA | ROZKŁAD | PEŁNA WERSJA

Burmistrz winny, ale nie będzie karany

7 tysięcy złotych na cel społeczny oraz koszty procesu sądowego bę­dzie musiał zapłacić burmistrz Koś­cierzyny – Marcin Modrzejewski – taki wyrok wydał dziś Sąd Rejonowy w Malborku. Sąd odstąpił od wymie­rzenia mu kary i zastosował środek karny. W praktyce oznacza to, że Mod­rzejewski może być nadal bur­mistrzem miasta. Będzie też mógł startować w najbliższych wyborach samorządowych. Wyrok jest niepra­womocny.

Sąd Rejonowy w Malborku uznał, że Marcin Modrzejewski jest winny zarzucanych mu przez prokuraturę czynów, jednak odstąpił od wymierzenia mu kary i zastosował środek karny, w postaci świadczenia pieniężnego. Niezależnie od tego ustalenia, że w majątku gminy miejskiej Kościerzyna na skutek działania oskarżonego nie nastąpiła szkoda majątkowa, należy stwierdzić, że Pan Marcin Modrzejewski działał na szkodę interesu publicznego, bowiem swoim zachowaniem podważył zaufanie do działalności organów władzy samorządowej. Uznając winę oskarżonego sąd doszedł do przekonania, że nie ma potrzeby wymierzenia Marcinowi Modrzejewskiemu kary, a wystarczającym dla osiągnięcia celów postępowania karnego będzie orzeczenie środka karnego w postaci świadczenia pieniężnego na cel społeczny – uzasadnił wyrok sędzia Wojciech Morozowski.

O uniewinnienie oskarżonego lub zastosowanie artykuł 59 KK wnioskował w mowie końcowej obrońca Modrzejewskiego. Wyrok sądu nie pozbawia burmistrza stanowiska i nie zamyka mu drogi do ewentualnego startu w najbliższych wyborach samorządowych. Burmistrz, komentując wyrok powiedział, że ci, którzy składali, składają i składać będą na niego donosy nie odnieśli sukcesu. Niewątpliwie ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. Chciałbym w tym momencie zwrócić uwagę na to, że intencje tych, którzy donos złożyli w wyniku, którego to postępowanie zostało przeprowadzone, były zupełnie inne – pozbawienie mnie możliwości sprawowania funkcji publicznej. Sąd uznał, że popełniłem błąd. Ja żadnym czynnikom związanym z tą sprawą nigdy nie zaprzeczałem i za ten błąd przyjdzie mi zapłacić. To sąd uznał w jaki sposób. Oczywiście wyrok nie jest prawomocny i ciężko w takiej sprawie mówić czy bezpośrednio oskarżonego ten wyrok satysfakcjonuje, czy nie. W sensie prawnym, najważniejsze jest to, że dalej mogę sprawować funkcję publiczną i ci wszyscy, którzy na mnie donosy składali, składają i składać będą, w tym przypadku sukcesu nie odnieśli – powiedział burmistrz Kościerzyny.  Marcin Modrzejewski, pytany przez dziennikarzy czy będzie startował w najbliższych wyborach na stanowisko burmistrz, odpowiedział krótko - czas pokaże.

Prokuratur Elżbieta Kaczyńska nie potrafiła na razie odpowiedzieć na pytanie czy Prokuratura Okręgowa w Gdańsku składać będzie apelację od wyroku. Niewątpliwie dla organów ścigania ważne jest to, że sąd uznał winę oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu, natomiast odnośnie orzeczenia sądu w zakresie środka karnego, prokuratura rozważy i w najbliższych dniach podejmie decyzję – powiedziała prokurator Kaczyńska.

Przypomnijmy – Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zarzucała Marcinowi Modrzejewskiemu działanie na szkodę interesu publicznego, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Sprawa miała związek ze sprzedażą miejskich działek na Osiedlu Zachód w Kościerzynie jesienią 2005 roku. Modrzejewski był wówczas wiceburmistrzem i jednocześnie przewodniczącym komisji przetargowej, która sprzedała nieruchomości. Nabywcami działek stały się m.in. matka i siostra ówczesnego wiceburmistrza.



Komentarze Internautów | Powrót do wiadomości

WIADOMOŚCI | POZDROWIENIA | ROZKŁAD | PEŁNA WERSJA

Copyright © Koscierzyna.INFO 2008-2009 Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część jak i całość materiałów nie może być powielana i rozpowszechniania w jakiejkolwiek formie, w tym także zamieszczanie w Internecie - bez pisemnej zgody Koscierzyna.INFO.